|
Widzę
już co Was interesuje a gdzie występują poważne niedomówienia czy wręcz
pomówienia. Wszystko zaczęło się 2 lata temu kiedy zostałam "odkryta"
przez człowieka dzięki któremu moje życie obróciło się o 180 stopni i
poszło w wymarzonym przeze mnie kierunku. Rozpoczęłam karierę
fotomodelki. Miałam to ogromne szczęście, iż trafiłam na osobę która
właściwie mną pokierowała i pomogła we wspaniałym realizowaniu kolejnych
celów zawodowych. Chcę w tym miejscu wyraźnie podkreślić, iż to co robię
jako fotomodelka, jest przez niektóre osoby traktowane zupełnie mylnie i
stereotypowo.
To,
że w internecie można znaleźć mnóstwo moich zdjęć topless nie oznacza
przecież, że jestem jakąś "rozwiązłą dziewuszką". Kto rzeczywiście chce to
z pewnością dostrzeże, iż moje zdjęcia mają charakter nie wykraczający
poza granice powszechnie akceptowalnych norm. Jest to granica której
przekroczyć nie zamierzam przede wszystkim ze względu na moje zasady
którym pragnę pozostać wierna. Mamy XXI wiek i mam nadzieję, że do
większości z nas dotarło już, że epokę średniowiecza i palenie czarownic
na stosach mamy już za sobą. Jestem normalną dwudziestolatką, która
próbuje realizować się zawodowo i ma to szczęście, że dzięki mozolnej i
przede wszystkim uczciwej pracy pomału, krok po kroku osiąga małe sukcesy.
Na szczęście zdaję sobie sprawę z moich niedoskonałości i pracuję nad
nimi. Nie noszę nosa za wysoko, pamiętam kim jestem, skąd przychodzę i
dokąd zmierzam. Cieszę się niezmiernie, że już tak wiele osób polubiło to
co robię. Na jednym z boardów spotkałam się z wypowiedzią niejakiego
Andrzeja i uważam, że lepiej sama nie mogłabym tego dobrać w słowa jak
zrobił to on. Na pytanie czy kariera fotomodelki nie przeszkodzi mi na
rynku muzycznym Andrzej napisał:
Też
mam te same obawy ... niestety. Sądzę, że na razie niewiele osób wie o
karierze Ewy Sonnet jako fotomodelki ... ale z czasem - gdy Ewa będzie się
stawać coraz popularniejsza - wszyscy się o tym dowiedzą. Zapewne napisze
o tym niejedna gazeta i niejeden portal internetowy ... i dopiero wtedy
może się rozpocząć prawdziwy atak. Jednak sądzę, że Ewa Sonnet
bardzo dobrze sobie zdawała z tego wszystkiego sprawę ... i w sumie
podziwiam ją za jej odwagę - wiedziała co ją czeka, gdy wejdzie na rynek
muzyczny ... te wszystkie komentarze, czasem bolesne i okrutne ... a mimo
to zdecydowała sie spróbować. Dzięki Bogu ! ... według mnie "...i r´n´b"
to jedna z lepszych polskich piosenek tego roku. Wydaje mi się jednak, że
nawet bez "erotycznej przeszłosci" byłoby Ewie Sonnet ciężko na rodzimym
rynku muzycznym. Ewa jest piękną kobietą ... a jeśli ktoś dobrze wygląda
zawsze napotyka wiele przeszkód ... ludzie myślą, że gdy ktoś ma świetną
figurę i piękne ciało, to nie może mieć już żadnych innych zalet. Dziękuję
Ci Andrzeju, kimkolwiek jesteś. Twoja wypowiedź jest jakby wyjęta z moich
myśli.:-) (tekst z oficjalne strony Ewy Sonnet) |